Też pytasz znajomych o rady?

Tak wiem, to normalne, sam czasem radzę się znajomych. Każdy pyta się o rady najbliższych znajomych lub rodzinę. Ale czy to zawsze dobre wyjście? Sam tego doświadczyłem i mogę śmiało stwierdzić – NIE, nie zawsze.

Jeśli chodzi o tematy życiowe – pytasz osoby doświadczonej, która przeżyła już wiele i może się wypowiedzieć, ale czy taka sama osoba doradzi Ci również w biznesie lub pracy? Niestety nie. Musisz zawsze pytać osoby, która zjadła, zęby na temacie o który pytasz. Przykładowo chorując – pytasz o radę lekarza, nie kolegę z pracy. Zepsuje Ci się samochód – pytasz kogoś kto się na tym zna, a nie 90 letnią ciotkę, która myśli, że olej wlewa się do tłumika.

Pytając przypadkowe osoby, które z reguły nie maja doświadczenia w tej branży, musimy liczyć się z ich negatywnym podejściem. Wszystko co nowe to z reguły dla ludzi złe, co innego gdyby wszyscy tak pracowali. Dla większości zarabianie online jest niemożliwe, wiec wiadomo, że będą Ci odradzać taka formę zarabiania. 

Według mnie warto wzorować się na osobach, które doszły już tam gdzie my planujemy dojść, a nie pytać losowych ludzi, którzy nie maja pojęcia o tej branży.

 Wychodzę z założenia, że jeśli widzę, że ktoś osiągnął coś w życiu – pytam jego jak tego dokonał i słucham jego rad. Nie pytam kolegów, który pracują na etacie dzień w dzień i wszystko co nowe hejtują. (nie twierdzę, że etat jest zły – chcę pokazać kontrast) Kiedyś dla ludzi starej daty zakupy w internecie czy płatność kartą była czymś złym, czymś na czym można stracić, a dziś? W internecie zamawia co druga osoba, nawet moja 70 letnia babcia, a kartą płaci praktycznie każdy.

Myślisz, że ja gdybym słuchał znajomych dziś miałbym to co mam? Oni nie wierzyli, że się da, a ja wiedziałem, że może być inne wyjście. Dziś pewnie pracowałbym na etacie i nie spełniał swoich marzeń. Ludzie nie potrafią sami czegoś zrobić, więc mówią, że ty też nie możesz. Jeśli czegoś chcesz, to zdobądź to.